Archiwum dla Sierpień, 2012

Mecz z Estonią? G… mnie to obchodzi

Na paskach informacyjnych znowu przewijają się nasi biegaczokopacze. Już odpoczęli, zresetowali się po Euro i zaraz znowu zaczną to samo. Czego spodziewam się po meczu z Estonią? Niczego. G… mnie to obchodzi. To jest typowa zmiana szyldu. W dalszym ciągu czterdziestomilionowy kraj, nas Polaków, reprezentuje zawodnik skazany za korupcję. W dalszym ciągu grają farbowane lisy. Gdzie zmiany? Czemu dwa miesiące po Euro nie usłyszałem żadnej rzetelnej analizy? Skoro nikt nie powiedział, co było dobrze, a co źle. Skoro nie ma zmian, to znaczy, że na mistrzostwach było bajecznie kolorowo. Mecz z Estonią rozpoczną ci sami, którzy skompromitowali nas na Euro. Dlatego jeszcze raz powtórzę: bojkot trwa. Fornalik to dla mnie Smuda-bis.

Ktoś powie: zaraz, ale jeszcze nie zaczął. Nie obchodzi mnie to. Powołał taką kadrę, że inaczej nazwać go nie mogę. To jest dalej kadra PZPN-u. Nadal tkwimy w błędzie. Tak to jest, jak zamiast dopuścić do castingu na selekcjonera Nowaka, Kasperczaka czy Lenczyka, wybieramy między Waldkiem a Engelem. Widzieliście, co zrobił Marek Zub, jak dostał szansę pracy w sztabie reprezentacji? Uciekł. Przyjął pierwszą lepszą ofertę z Litwy. I niech ktoś mi teraz powie, że to wszystko nie jest robione na wariackich papierach.

Jeszcze się nic nie zaczęło, a już wiadomo, że będzie tak samo. Superpuchar – przedsmak sezonu, wstęp do całorocznych zmagań, a na trybunach garstka kibiców. Nie ma Laty, nie ma prezesa Ekstraklasy. Puchar wręcza Janusz Matusiak… Jak ja to mogę skomentować? Jaki związek, taki wstęp. W normalnym futbolu Superpuchar to święto, 70 tys. widzów na trybunach jak ostatnio w Monachium. U nas Lato stwierdził, że płazem uchodzi mu nieobecność na komisji sejmowej, gdzie omawiane są sprawy Euro, to po co ma latać na jakiś śmieszny puchar?

Ale do siana byłby pierwszy. Jak Piechniczek i kilku innych speców, którzy właśnie wymyślili jakąś zapomogę dla byłych selekcjonerów. Nie no, kolejny przepiękny pomysł leśnych dziadów. Jak to słyszę, to zajady mi się robią. Kadra skompromitowana, Superpuchar skompromitowany, zaraz start kiepskiej ligi, a pierwsze, co słyszę z ust Piechniczka, to pomysł zapomogi. Co mają powiedzieć ludzie, którzy całe życie zarabiali 800 zł, renciści albo emeryci? Niech ci ludzie już się nie ośmieszają. Są ośmieszeni do wszelkich granic.

Miałem jeszcze wspomnieć w tym tekście o Kubie Błaszczykowskim, który najpierw wkurzał się na brak biletów, a teraz ma złość do dziennikarzy, że słuchają jego durnych wywodów. Że niby źle odczytali jego słowa. Daruję sobie. Na razie ważniejszą kwestią jest przydzielanie licencji. Temat ten poruszę na najbliższej komisji sejmowej.

Mianowicie: licencje albo się przydziela albo nie. Potem jest odwoływanie się i znowu: albo się przydziela albo nie. Jedyną drogą prawną jest wojewódzki sąd administracyjny. Tylko on może zmienić decyzje komisji licencyjnej. Komisja niedawno zakończyła swoją działalność na ten sezon. Nie było żadnych przeciwwskazań. Tryb licencyjny zamknięty. Jak to więc możliwe, że za jakiś czas zebrała się znowu, żeby przydzielić licencję Polonii Bytom? No pytam. To złamanie statutu UEFA, ale u nas jakoś nikt o tym głośno nie mówi…

Tylko idiota może zainwestować dziś w polską piłkę

Po porażce Śląska z Helsingborgiem nie pozostaje mi nic innego, jak dorzucić trochę do pieca i przeczołgać tych patałachów. Pawelec, Elsner, Spahić – kim są ci ludzie? To są piłkarze, którzy w idealny sposób pokazują, jaka jest polska liga. Ja już dawno mówiłem: pokaż mi swoje drużyny w pucharach, a powiem ci jaką masz ekstraklasę. No i się sprawdza. My ekstraklasę mamy beznadziejną. Pytanie na dziś brzmi: czy jesteśmy za Wyspami Owczymi czy jednak przed?

Śląsk to był najsłabszy mistrz od lat, może Zagłębie i Szombierki Bytom były równie słabe. No, ale tydzień temu pisałem, że jakieś tam światełko w tunelu widzę. Wiedziałem, że to wszystko robione jest na wariackich papierach, że ciągle sprzedają zawodników. Liczyłem jednak, że ci, którzy zostali zagrają o własne pieniądze. Gdyby wygrali to do kasy wpłynęłoby 3 czy 4 mln. W ten sposób wyrównaliby swoje zadłużenia. Niestety – nawet przy takiej motywacji nie są w stanie kopnąć dwa razy prosto piłki.

Ryba śmierdzi od głowy. Na jakiej podstawie Ruch Radzionków dostał licencję, skoro potem stwierdził, że nie ma kasy i musi się wycofać? W tym momencie od razu powinien wejść kurator. Polska liga nie będzie normalna, a my nie zagramy w Lidze Mistrzów, jeśli dalej będziemy się w tym babrać.

Czas chyba przejść na amatorstwo. Rozgonić raz na zawsze stado piłkarskich nieuków, którzy gdzie nie pójdą, zarabiają po 30–50 tys. To tylko u nas takie coś jest możliwe. Tylko u nas może być 500 zatrzymanych i Donald Tusk gratulujący kadrze występu na Euro. Chciałbym teraz, żeby Donaldinho podobnie pogratulował Śląskowi. Bo jak mówił, że jego – powtarzam jego, nie moja – reprezentacja zagrała dobrze, to pewnie to samo powiedziałby teraz o Śląsku.

Jak tak w ogóle można mówić? On sam siebie słyszał? Piłkarze Śląska i komentatorzy to samo. Oni szukają teraz pozytywów! Wierzą, że w rewanżu karta się odwróci. Mam dla was w takim razie wiadomość – nie odwróci się. Liga, w której dwie pierwsze lokaty zajmują drużyny z problemami finansowymi nigdy nie będzie miała zespołu w Lidze Mistrzów. Skończmy się napalać na te sukcesy, za rok znowu nowy mistrz i znowu dno. Tylko idiota może zainwestować dziś w polską piłkę. Powtarzam: idiota!

My do tej Ligi Mistrzów nie awansujemy wtedy, gdy Pawelec nauczy się grać w piłkę. Awansujemy dwa lata po tym, jak do PZPN-u wejdzie kurator. Ta piłka musi zacząć toczyć się po w miarę czystym boisku.