Mówi się, że mecz z Urugwajem to przedostatni sprawdzian przed marcowym starciem z Ukrainą. Szczerze? Dla mnie nie przedostatni, a ostatni. Gramy ze światową czołówką, przyjadą Suarez i Cavani – to idealny moment, żeby pójść za ciosem i potwierdzić, że świetna gra z Anglią nie była przypadkiem.

Zawsze powtarzam, że łatwo wejść na szczyt, ale dużo trudniej się na nim utrzymać. My chwilowo jesteśmy na takim szczycie. Po ponad dwóch latach sabotażu ze strony Smudy i starego związku mamy w końcu zespół. Ten zespół nie boi się grać. Potrafi dominować, co pokazał w meczu z Anglią. To nie jest drużyna z Euro, która kopała gdzieś na księżycu.

Urugwajska prasa pisze coś, że nie jesteśmy czołówką. OK, niech sobie pisze. Pokażmy tym meczem, że coś się zmienia na stałe i że do tej czołówki dążymy. Możemy nawet z Urugwajem przegrać, ale jeśli zagramy tak jak z Anglią, jeśli będziemy dominować, to dla mnie nie jest to żaden problem. Fajnie byłoby wygrać, ale wolę zobaczyć dobrą grę.

Podoba mi się, że szansę dostaje coraz więcej młodzieży. W ogóle w całej polskiej piłce widać pod tym względem zmianę. Widzew wysprzedał gwiazdorów i wygrywa dzieciakami, Polonia to samo. I o to chodzi! Ja mówiłem już o tym od dwóch lat. Naprawdę wolę przegrać z naszymi niż z farbowanymi lisami. Waldek zmienił proporcje i proszę zobaczyć, co się ostatnio działo. Inaczej gra się dla swojej ojczyzny, a inaczej dla obcej. Kadra jest unikalna. W klubie możesz rozegrać sto meczów i każdy może być taki sam. W kadrze, jak jest 80. minuta i gaśnie ci światło to musisz dać coś z wątroby, z magazynu. Ja to widziałem w meczu z Anglią. Ci chłopcy naprawdę dali z siebie wszystko.

Cieszę się, że Teodorczyk przesądza w tym sezonie o wynikach Polonii, Milik strzela dla Górnika, a potem obu widzę w kadrze. W ogóle dawno chyba nie mieliśmy takiego wyboru w napadzie. Jest ta dwójka, jest Sobiech, nieźle dysponowany ostatnio Piech, no i oczywiście Lewandowski. Ludzie zastanawiają się, czy Milik przebije Lewego, kto ma większy potencjał itd. – ja bym na razie wstrzymał się z tą dyskusją. Milik niech utrzyma formę, jeszcze musi kilka razy coś udowodnić. Lewy na razie jest poza zasięgiem. Wokół niego trzeba budować kadrę. Kazimierz Górski powiedział kiedyś, że miał w zespole dwóch piłkarzy klasy światowej – Deynę i Lubańskiego. Tę dwójkę otoczył potem nami przeciętniakami i zbudował fantastyczny zespół. Wierzę, że Waldek zrobi podobnie.

No i jeszcze jedna sprawa – liczę, że z Urugwajem gola strzeli Lewandowski. Dziennikarze liczą mu minuty bez bramki w kadrze, ale zwróćmy uwagę, że on te minuty zbierał przeważnie w drużynie Smudy, gdzie była prywata, nie wiadomo, kto gdzie grał itd. Dlaczego Lewy strzela w Borussi? Bo tam jest wszystko poukładane, on tylko skupia się na tym, co robi najlepiej. A w kadrze jest maszynką do wszystkiego. Powoli już się to zmienia. Zagrajmy znowu jak z Anglikami i wygrajmy cztery miesiące psychicznego luzu.