Bez kategorii

Gdzie zmiany?! Gdzie orzełek?!

Nie oglądałem meczu z Grecją, bo jak wiadomo nie interesuje mnie drużyna Smudy, Laty i PZPN-u. Znam tylko statystyki i komentarze z telewizji. To, co widzę można skomentować tylko w jeden sposób – tragedia. Ja naprawdę nie rozumiem, jak można stracić dwa punkty z najsłabszym zespołem w grupie, który nie dość, że grał fatalnie, to jeszcze miał o jednego zawodnika mniej. Słyszałem, że nawet sędzia nam pomagał. To coś niepojętego. Wypada teraz tylko podziękować naszemu trenerowi bez matury, który chyba nie spostrzegł, że w futbolu wszyscy grają w czternastu i robią zmiany.
Druga sprawa – Lato coś mówi w telewizji, że Szczęsny zawalił bramkę. Tak sobie się zastanawiam i myślę, jak to? Widziałem tę interwencje i gdyby nie wyjście Szczęsnego, to byłoby przecież 2:1 dla Greków. Sfaulował, słusznie dostał czerwoną kartkę, ale bramki tam nie było. Wszedł Tytoń i obronił. Także w Polsce bez zmian – jak zawsze dupę ratują nam bramkarze. Więcej >

Nie ma sianka, nie ma granka

Pierwszy mecz z Grekami musimy wygrać i to co najmniej 3:0. Wiem, że ta nasza kadra jest nieposkładana, a Franek Smuda zawsze będzie Frankiem Smudą, ale – na Boga – gramy z drużyną, która przez ostatni rok chodziła zdołowana. Potwierdzi to Michał Probierz, który przez chwilę pracował w Salonikach. Potwierdzi to kilku innych naszych zawodników, którzy tam siedzą. Każdy potwierdzi, że Grecy mają ostatnia dwa podstawowe problemy.
Pierwszy – harowanie dzień w dzień na treningach i myśl „kurwa, kiedy nam zapłacą, kiedy w końcu dostaniemy wypłaty”. Wyobrażacie to sobie? Idziecie do pracy, zasuwacie, a na koniec i tak ktoś was robi w balona. Tak to dziś w Grecji wygląda. Brak kasy, ciągłe jakieś kłótnie, przepychanki, w takiej atmosferze nie można dać z siebie sto procent. Więcej >